Bory Tucholskie
Kolejny kobiecy weekend przypadł na Bory Tucholskie i Kaszubską Marszrutę. Postanowiłyśmy zbadać ten szeroko rekomendowany raj dla rowerzystów. Trzeba zaznaczyć że Kaszuby są leżą na drugim końcu mapy więc planując wyjazd w tamte strony warto wziąć pod uwagę przynajmniej trzydniowy pobyt. Z Warszawy do Swornych Gaci mamy ponad 400 km, większość trasy autostradą lub S-ką, ale czas podróży autem to 5-6h. Do Chojnic dojedziecie także pociągiem lub autobusem.
Będąc w Chojnicach pierwsze kroki skierowałyśmy do punktu informacji turystycznej po niezbędne mapy okolicy. Owy punkt znajdziecie w samym rynku. Przygotujcie 8 zł na mapę kaszubskiej marszruty. Bezpłatnych o dziwo nie posiadają…
Z Chojnic do granicy Parku Tucholskiego będziecie mieć ok 10 km. Możecie wybrać dowolny szlak, w zależności od preferencji. Do Swornych Gaci trasa jest bardzo malownicza, wzdłuż jeziora charzykowskiego i z przyjemnością pokonuje się ją na rowerze.
Co to jest Kaszubska Marszruta?
Przede wszystkim została stworzona przez człowieka, to ponad 150 km połączonych ze sobą ścieżek rowerowych utworzonych na granicy parku oraz w jego sercu. Nawierzchnie głównie utwardzone, szutrowe ale są również odcinki ”prawdziwie nadmorskie” czyli piasek w szprychy i prowadzimy rowery!
Nadrzędnym założeniem projektu było zapewnienie bezpieczeństwa poprzez ucieczkę od głównych dróg. Z uwagi na ochronę parku, przyrody i natury, zdecydowano o wykorzystaniu leśnych pasów przeciwpożarowych które idealnie spełniły swoją rolę. Oddziela je od drogi niewielka ściana lasu, czasem tylko kilkumetrowa. Urozmaicenie tych ścieżek jest naprawdę imponujące, bywa że jest góra – dół, zakręty, przejazdy, mostki i kładki, nudy nie ma są więc niejedna kroplę potu uwolnimy.

Kaszubska Marszruta to fantastyczna aktywność rowerowa pośród przyrody i natury. Dla nas, pasjonatek podróżowania oraz poznawania wolnych i dzikich przestrzeni, styl marszruty nie porwał, choć nie pogardziłybyśmy takim luksusem w naszej domowej okolicy… ale żeby jechać tam specjalnie 400km i robić kolejną rundkę po wytyczonym szlaku…hmmm…tego raczej nie powtórzymy. Wybieramy więc opcję ”w drodze” i w nieznane 🙂 Natomiast chętnie powtórzymy skład szalonej i wesołej ekipy! Ten wyjazd na długo zapisze się w naszej pamięci. Ból brzucha od codziennej dawki śmiechu 🙂 Pokuszę się nawet o stwierdzenie stworzenia swoistego KABARETU 🙂 Dla takiego klimatu warto być z Wami, Dzięki Ekipo!
Jesteśmy przekonane że Kaszubska Marszruta to rowerowy raj dla rodzin, dzieciaków i dla wszystkich którzy cenią sobie bezpieczeństwo i ład jazdy na rowerze. To również wspaniałe miejsce na niedzielne kołowanie lub treningi.

Noclegi Kaszubska Marszruta
Na miejscu macie dość obszerną bazę noclegową, jest w czym wybierać. Kwatery prywatne, pensjonaty, domki. Cenowo rozsądnie. Prawdziwą furorę jednak zrobiły CENY W KNAJPACH! Jednocyfrowe pozycje w menu zup, przystawek a bardziej kaloryczne zestawy niebolesne dla kieszeni. To się ceni i w końcu miło się wydaje jeśli turystę traktuje się ”po ludzku”

Dodatkowe atrakcje
Jednak nie samym rowerem człowiek żyje na Kaszubach…Nasz weekendowy wypad wzbogaciłyśmy o kilkugodzinny spływ kajakowy i to było coś niesamowitego i wyczerpującego! Nie sądziłyśmy że taka mała rzeczka, w swej urokliwej zakręconej strukturze spowoduje kilkudniowy ból mięśni. Szczerze polecamy Wam spływ Chęciną, jest bardzo wąska, płytka ale przy tym wymagająca.
Na Kaszubach znajdziecie urokliwe i kameralne plaże z czystym jak łza jeziorem…Miłe były przerwy od jazdy rowerem na tych niezaludnionych, wolnych od parawanów czystych kąpielisk. Kolejnym aktywnym przerywnikiem na naszej wycieczce rowerowej była piłka plażowa.Dziewczyny z determinacją i poświęceniem integrowały się na ”boisku”
Nasza baza to uroczy drewniany domek w Swornych Gaciach. Rano delektowałyśmy się słoneczną pogodą i śniadaniami w naturalnym klimacie, wieczorem zaś przy ognisku tradycyjnie babskie wieczory…

















