Gdzie jedziemy
Tu znajdziecie ciszę, spokój, a wszędobylska zieleń zagląda w okna. W czerwcu otoczenie Marianny jest wciąż owiane tajemnicą, ale jednego możecie być pewne : TRUSKAWEK – prosto z krzaka i tuż za oknem. Mają niepowtarzalny smak, a w niedzielę można zabrać na wynos do domu.
Janowiec – nieco w cieniu Kazimierza, ale to dobrze, bo tam gwar i tłum, a my chcemy od tego odpocząć. Dla nas otwarte drogi rowerowe, natura, wino, chillout i lokalne jadło,
Gdzie śpimy
Lokujemy się w luksusowym domu wypoczynku i pracy twórczej Siedlisku Marianna.
Nie było łatwo ją znaleźć, ale ja googlam do sukcesu, bo połączenie jogi z rowerem jest wymagające. Siedlisko mieści się na skraju mazowieckiej wsi, na ogromnym zielonym terenie, bez sąsiadów. Pomimo tego, że jest to wieś, to w powietrzu poczujecie tylko zapach żyta, słoneczników i truskawek. Rano, jeszcze w piżamie (na bosaka) wychodzisz sobie z pysznym espresso na zieloną trawkę, a w tle ptaszki grają…
Ważne jest również to, że obiekt jest przestrzenny, a po południu zostajemy same i jeszcze swobodniej możemy korzystać z dobrodziejstw otoczenia. Jest naturalny staw, sauna i balia – więc nie krępuj się nagości. bo nikt oprócz drzew na Ciebie nie patrzy.
Ławeczko Stare, leży w pobliżu Janowca nad Wisłą (8km) i Kazimierza Dolnego (12km) W Janowcu przeprawiamy się przez Wisłę i już go mamy.
Zakochaj się w Mariannie! Dom położony w urokliwym miejscu, wśród lasów i pól, otoczony z każdej strony naturą, z dala od zgiełku i hałasu. Oddychaj pełną piersią, wstąp do sadu, poleż na hamaku i podgladaj rozgwieżdżone niebo. Dźwięki, które z pewnością usłyszysz to odgłosy natury: śpiewy ptaków, szelest drzew, świst wiatru oraz szum niewielkiego strumyka.
W tej malowniczej lokalizacji mieści się dom, który oferuje sześć pokoi dwuosobowych, ale dwie trójki na życzenie można skonfigurować. W każdym pokoju znajduje się prywatna łazienka, pojedyncze i wygodne łóżka, wspaniała pościel i ogromne okna na otaczającą przyrodę. Na wyposażeniu pokoi mamy suszarkę, mini lodówkę, ręczniki, zestaw do parzenia herbaty. Znajdziesz tu akcenty vintage, z lat 60-tych, ale również nowoczesną stylistyke.
Tutaj możesz zerknąć na pokoje
W czterech z nich, znajduje się przestronny, prywatny taras, który z pewnością zachęci nas do spędzenia wieczoru z lampką wina, lub filiżanką kawy. Do dyspozycji mamy salonik znajdujący się na górnym piętrze, w którym można grać w planszówki, urządzać pogaduchy i spędzać czas. Obiekt jest młody i właścicielki są wciąż w fazie tworzenia i ulepszania.
Teren siedliska to 5 hektarów, które porastają przede wszystkim łąki, lasy i pola. Znajduje się tu pole hamakowe, warzywny ogródek, a także miejsce do wieczornych biesiad przy ognisku. Z pewnością spodoba Wam się siedzenie pod orzechem, który wieńczy plac przed wejściem. Uroku dodaje także stara stodoła.
Co jemy?
Będziemy dobrze i smacznie nakarmione. Dwudaniowe obiadokolacje z deserem i śniadania do syta to klasa sama w sobie. A te poranne racuchy i desery! o la boga – toż to rozpusta królewska i dobrze że te rowery są, to może nie wejdzie tak mocno w biodra 😉
Uwaga : nie ma kuchni wegańskiej. W menu jest mięso i ryba, ale dla wegeterianek też są odpowiednie opcje.
Co robimy na miejscu i styl wycieczki
Połączenie roweru i jogi wgryzło się już na stałe w repertuar wakacyjnej fali, bo jest pięknie się ze sobą łączy i wy też to wiecie.
Lubelszczyzna to szeroko otwarte drogi, które uwielbiamy. Leśnostrady asfaltowe, lokalne dróżki leśne i boczne nitki gdzieś między polami. Pasja, jaką jest jazda na rowerze pozwala odkryć zakamarki świata, a joga i jej duchowe bogactwo pobudzi nasze wewnętrzne przestrzenie. Połączenie jogi ze sportem, jest praktykowane na świecie i od dłuższego czasu, ta kombinacja zdobywa coraz więcej fanów. Ludzie łączą jogę z różnymi dyscyplinami sportowymi i ostatecznie jej rola jest tu znacząca.
Joga i rower tworzą udany duet, by zarówno przed, jak i po jeździe poczuć się lepiej. Joga to przede wszystkim świetna opcja na rozciąganie, zwiększenie elastyczności, oraz eliminacja potencjalnych kontuzji. Sesje jogi wzmocnią mięśnie, przywrócą równowagę i stabilizację, a odpowiednie pozycje wpłyną korzystnie na kręgosłup i biodra. Ta JOGA jest inna – jest uzupełnieniem roweru i dużo kobiet debiutuje z nią właśnie na tych wyjazdach i łapią bakcyla.
Rower – Agenda żywa
CZWARTEK. Zapraszam do Marianny już od godziny 12.00, by jeszcze skorzystać z dnia i ruszyć w trasę. Lokujemy się zatem w pokojach, odpalamy nasze maszyny i ruszamy na rundkę po okolicy, by później udać się do Janowca na obiad. Powrót do siedliska, odpoczynek i wieczorna sesja JOGI. Dzień zakończymy ogniskiem z kiełbaskami. Będzie czas na pogaduchy, integrację i wino. Dystans tego dnia ok. 25 km.
PIĄTEK. Dzień zaczynamy kawą i JOGĄ, jemy śniadanie i ruszamy w trasę. Tego dnia planuję wizytę z winnicy i eksplorację okolicznych terenów. Wracamy do bazy na obiad 16.30 , relaksujemy i wieczorem JOGA + relax. (dystans tego dnia ok. 35km)
SOBOTA. Dzień zaczynamy kawą i sesją JOGI. Przed nami kolejny dzień rowerowej salsy. Przeprawiamy się promem na drugą stronę Wisły, robimy godzinny break w Kazimierzu na lody i spacer po rynku. Następnie, nieco terenu i leśnych dróg – kierujemy się do flisackiej Osady Męćmierza – bohemy artystycznej, która dzięki dzięki zabytkowym chatom, sprawia wrażenie jakby czas stanął w miejscu. Odpoczywamy, łąpiemy racucha i kompot i wracamy na prom brzegiem Wisły. Dystans tego dnia ok.50 km.
Wracamy do Marianny na obiadokolację 16.30 – odpoczywamy. Wieczorem JOGA – Późnym wieczorem ognisko, wino…relax…
NIEDZIELA. Dzień rozpoczynamy JOGĄ, potem tradycyjnie śniadanie i pomału pakujemy się do drogi powrotnej. Wyjazd do godziny 12:00
Wycieczki rowerowe nie są wymagające, są przyjemnym wypełnieniem dnia i chcę abyście miały chwilkę również na odpoczynek ze sobą, z ksiażką. Nie chcę aby cały czas nakręcać aktywnościami.
Nie trzeba być super rozciągnietą, czy też być mocno zaawansowaną w meandrach jogi…spokojnie – to jest wyjazd rowerowy, z wątkiem jogowym i nie obawiajcie się debiutowania. Prowadząca jest bardzo elastyczna i potrafi pracować również indywidualnie. Poza tym będzie można na miejscu skorzystać z wielu porad, konsultacji, z zakresu wszelakich potrzeb waszego ciała. Joanna ma ogromną wiedzę i warto to wykorzystać.
ROWER
Dzienne dystanse wahać się będą pomiędzy 35-50 km. Na tę wycieczkę rowerową, zabieramy własne rowery i najlepiej sprawdzą się trekkingi, crossy, gravele, górskie również. Trasy są średnio wymagające, bedzie trochę terenu, trochę utwardzonej nawierzchni, sporo asfaltu i zwykle płasko. Prędkość turystyczna (17-20/h) Nie przewozimy rowerów w inne punkty, kręcimy się po okolicznych rejonach, tworząc tzw. pętelki. Zabierzcie kask, zapasową dętkę i butelkę z fitrem. Sakwy, lub mały plecak na podręczne akcesoria będą w sam raz.
