To jedno z pytań, które bardzo często pojawia się przed pierwszym wyjazdem do Japonii : ile pieniędzy zabrać i czy w Japonii nadal potrzebna jest gotówka?
Japonia kojarzy się z nowoczesnością, technologią i futurystycznymi rozwiązaniami. I rzeczywiście – płatności kartą czy telefonem są coraz powszechniejsze. Ale nie wszędzie, nawet w Tokio znajdziesz miejsca gdzie płatność jest tylko gotówką. Natomiast w mniejszych miejscowościach to już w zasadzie norma. Gotówką płacimy nawet za zakwaterowanie (małe pensjonaty, tradycyjne zajazdy) w małej lokalnej restauracji, izakayi, przyświątynnym sklepie, oraz lokalnych sklepach np. Yamzaki. Także gotówka w Japonii nadal ma się bardzo dobrze. Dlatego przed wyjazdem warto mieć trochę jenów w portfelu.
Ile gotówki zabrać do Japonii?
Nie ma jednej odpowiedzi, która będzie dobra dla każdego. To, ile gotówki potrzebujesz, zależy przede wszystkim od tego, dokąd jedziesz i jak podróżujesz. W dużych miastach bez problemu zapłacisz kartą w wielu hotelach, sklepach, restauracjach czy sieciach handlowych. Zupełnie inaczej może wyglądać sytuacja w małej miejscowości, lokalnej restauracji albo niewielkim obiekcie prowadzonym przez rodzinę. Na podstawowe jedzenie można przyjąć orientacyjnie około 2000 jenów dziennie na trzy proste posiłki, jeśli wybierasz niedrogie miejsca i nie nastawiasz się na restauracje z wyższej półki. O rzeczywistych cenach jedzenia napiszę jednak osobno, bo tutaj różnice mogą być naprawdę duże. Przykładowe ceny w Lawsonie, 7eleven
kawa w konbini 150 yenów, onigiri (kanapka ryżowa 150-200 yenów), woda mała 130 yen, zupa mała 280 yen, obiad do podgrzania 400-700 yen, po godzinie 16 są przeceny.
obiad w sieciówce 1200 yen, obiad w małej knajpce specjalizującej sie na przykład w makaronie soba to koszt 1800 yen, tempura warzywa 1000 yen, tempura krewetki 2500 yen - ceny na Shikoku.
sushi w prawdziwej dobrej jakości sushi barze 3000-5000 yen.
Ja polecam szukam fajnych lokalnych lunchowych miejsc, z krótkim menu. Jednak zwykle są otwarte od 11-14, czasem zamkniętw w niektóre dni tygodnia, ale warto znać takie perełki, bo obiad tam to prawdziwe doświadczenie, nie tylko kulinarne. Kolacja w izakaya to również wspaniała sprawa. Można popróbować wielu dań. Zwykle przy składaniu zamówienia bierze się pod uwagę ilość osób. Wtedy obsługa przygotowuje dane danie dla liczby gości. Uwaga : na końcu jest wspólny rachunek.
Czy Japonia jest droga?
Tak naprawdę zależy od tego, gdzie jesteś i jak podróżujesz. Tokio jest wyraźnie droższe niż wiele innych miejsc w Japonii. Różnice można też zauważyć między poszczególnymi regionami. Na przykład podczas podróży po Shikoku można znaleźć miejsca, w których wydaje się mniej niż w Tokio. Nie oznacza to jednak, że cała Japonia jest droga albo że różnice pomiędzy wyspami są ogromne. Dużo zależy od tego, gdzie jesz, gdzie nocujesz i jak podróżujesz. Japonia wcale nie musi być bardzo droga, ale są miejsca, w których warto wcześniej pomyśleć o jedzeniu. Jeżeli nocujesz w mniejszych miejscowościach, na wyspach, w górach czy w bardziej oddalonych miejscach, koniecznie sprawdź wcześniej, czy w okolicy są restauracje lub sklepy. Czasami może się okazać, że nie ma praktycznie niczego w pobliżu, a najbliższa restauracja jest kilka kilometrów dalej.
Dlatego, jeśli obiekt noclegowy oferuje śniadanie albo możliwość zamówienia kolacji, warto z tego skorzystać. Często jedzenie trzeba zamówić wcześniej, nawet tydzień wcześniej – szczególnie w małych, rodzinnych pensjonatach czy tradycyjnych japońskich obiektach.
To jedna z tych rzeczy, o których łatwo nie pomyśleć planując podróż po Japonii. W dużym mieście po prostu wychodzisz z hotelu i za chwilę znajdziesz konbini, restaurację czy supermarket. W małej miejscowości sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.
Ceny zakwaterowania
Tutaj paleta możliwości jest naprawdę bardzo szeroka. W Japonii znajdziesz zarówno bardzo budżetowe noclegi, jak i wyjątkowe miejsca, w których sam pobyt jest częścią podróży.
Na najniższym poziomie cenowym są hostele i dormitoria, czyli pokoje wieloosobowe. Przy odrobinie szczęścia można znaleźć miejsce nawet za około 70 zł za noc.
Z drugiej strony mamy tradycyjne japońskie ryokany – często z onsenem, czyli japońską łaźnią, oraz z posiłkami wliczonymi w cenę. W wyjątkowych miejscach cena może sięgać nawet 700 zł za noc dla jednej osoby, ale trzeba pamiętać, że często jest to cena nie tylko za sam nocleg, ale również za dwa posiłki – kolację i śniadanie.
Takie noclegi również mamy w swoich programach. I nie jest to dla nas niczym zaskakującym, ponieważ czasami wybieramy miejsce naprawdę wyjątkowe – głęboko w górach, w trudno dostępnym regionie, do którego można dotrzeć tylko samochodem czy taksówką. W takich miejscach płacimy nie tylko za łóżko, ale również za lokalizację, atmosferę, tradycyjną kuchnię i całe doświadczenie.
Jeżeli jednak szukasz po prostu dobrego, wygodnego noclegu na odpowiednim poziomie, to jako orientacyjny budżet warto przyjąć około 350 zł za osobę za noc, ze śniadaniem. To rozsądny punkt odniesienia dla przyzwoitego standardu, choć oczywiście ceny mogą być zarówno niższe, jak i znacznie wyższe.
Dlatego odpowiadając na pytanie „czy Japonia jest droga?”, również w przypadku noclegów odpowiedź brzmi: to zależy. Możesz podróżować bardzo budżetowo, ale możesz też wybrać miejsca, które same w sobie są wyjątkowym elementem całej podróży.
Co jest drogie w Japonii?
Jeżeli miałabym wskazać dwie rzeczy, które rzeczywiście potrafią mocno podnieść koszt podróży po Japonii, to są to wyjątkowe zakwaterowanie i transport.
Jeśli chodzi o noclegi, pisałam już wcześniej, że rozpiętość cen jest ogromna. Szczególnie drogie mogą być wyjątkowe ryokany – z onsenem, tradycyjnymi posiłkami i położone w miejscach, do których trudno dotrzeć. W takim przypadku płacimy jednak za całe doświadczenie, a nie tylko za łóżko.
Drugą drogą rzeczą jest transport, szczególnie pociągi dalekobieżne i shinkanseny. W ostatnich latach ceny przejazdów kolejowych w Japonii znacząco wzrosły, dlatego warto dobrze planować trasę i sprawdzać koszt przejazdów przed wyjazdem.
Przykładowo, przejazd shinkansenem z Osaki do Tokio to wydatek rzędu około 500 zł, a przejazd z Matsuyamy do Osaki może kosztować około 350 zł.
Natomiast zupełnie inaczej wyglądają ceny lokalnego transportu. Krótsze przejazdy lokalnymi pociągami mogą kosztować około 50–100 zł, zależnie oczywiście od trasy. Dla przykładu przejazd około 30 kilometrów lokalnym pociągiem może kosztować w granicach 50 zł – czyli pod tym względem ceny są już bardziej porównywalne z tym, co znamy z Polski.
Dlatego planując budżet na Japonię, warto szczególnie przyjrzeć się trasie przejazdu między miastami. To właśnie transport, obok wyjątkowych noclegów, może stanowić jedną z większych pozycji w budżecie całej podróży.
Co jest tanie w Japonii?
I tutaj może być dla wielu osób spore zaskoczenie, bo w Japonii bardzo dużo jedzenia jest naprawdę przystępne cenowo. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie jeść i gdzie kupować. Przede wszystkim ryby i owoce morza. To produkty powszechnie dostępne – Japonia jest przecież krajem otoczonym morzami i oceanem, a ryby od zawsze są ważną częścią tutejszej kuchni i codziennego życia.
Jeżeli pójdziemy do supermarketu, możemy kupić sushi czy sashimi bardzo dobrej jakości za naprawdę niewielkie pieniądze. Taki zestaw sashimi może kosztować około 30 zł, podczas gdy w Polsce za podobną porcję w restauracji możemy zapłacić wielokrotnie więcej.
Podobnie jest z ramenem. Ramen w Japonii nie jest dobrem luksusowym. To po prostu codzienne jedzenie – tak jak u nas pierogi czy zwykły obiad w barze. W typowej, lokalnej jadłodajni możemy zjeść ramen za około 25 zł. Podobnie udon czy soba. To są zwykłe, popularne dania, które Japończycy jedzą na co dzień.
I właśnie takie małe, lokalne jadłodajnie są świetnym sposobem na niedrogie jedzenie. Często specjalizują się w jednej rzeczy – jest miejsce, w którym robią tylko udon, inne specjalizuje się w soba, a jeszcze inne w ramenie. Bez wielkiego kombinowania i tworzenia „fusion”. Po prostu dobre, codzienne jedzenie dla każdego.
Tanie potrafią być również glony, dodatki i różnego rodzaju gotowe produkty. Jeżeli mamy dostęp do supermarketu, możemy zrobić naprawdę dobre i niedrogie zakupy. Trzeba tylko pamiętać, że duże supermarkety często znajdują się na obrzeżach miast, a nie w samym centrum, więc czasami trzeba się do nich specjalnie wybrać.
Bardzo ciekawie wyglądają również lokalne targi i hale targowe. Tam można znaleźć świeże sushi, sashimi czy świeżo krojone ryby. Mam na przykład swoje miejsce w Wakayamie, gdzie kupujemy świeżego tuńczyka, kilka plasterków sashimi kosztuje około 1000 jenów, czyli mniej więcej 24 zł. Podobnie możemy kupić świeżą doradę sashimi.
I to jest właśnie jedna z rzeczy, które bardzo lubię w Japonii – produkty, które w Polsce kojarzą się z czymś drogim i wyjątkowym, w Japonii są zwyczajnym, codziennym jedzeniem.
Oczywiście trzeba wiedzieć, gdzie tego szukać, gdzie kupować i gdzie jeść. W centrum turystycznego miasta ceny mogą być zupełnie inne niż na lokalnym targu czy w zwykłej jadłodajni, do której chodzą mieszkańcy.
Czy w Japonii można płacić kartą?
Tak. W Japonii kartą można zapłacić w bardzo wielu miejscach, szczególnie w dużych miastach i większych sklepach, hotelach oraz restauracjach. Ale nie zakładaj, że karta będzie działała wszędzie. Im dalej od dużych centrów turystycznych, tym częściej możesz trafić na miejsce, w którym właściciel przyjmuje wyłącznie gotówkę. Jeżeli korzystasz z karty polskiego banku, przed wyjazdem warto sprawdzić w aplikacji bankowej ustawienia dotyczące płatności zagranicznych i upewnić się, że karta będzie mogła być używana w Japonii. Przy kartach tradycyjnych warto również sprawdzić limity oraz sposób przewalutowania.
Revolut w Japonii – czy działa?
Revolut może być bardzo wygodnym rozwiązaniem podczas podróży po Japonii.Możesz korzystać z niego do płatności oraz wypłacać pieniądze z bankomatów, pamiętając oczywiście o zasadach swojego planu i ewentualnych opłatach.
Ja zawsze polecam mieć również fizyczną kartę Revolut.
Gdzie wypłacać jeny z bankomatu?
To jedno z najprostszych rozwiązań. W Japonii bardzo łatwo znaleźć bankomaty, między innymi w popularnych sieciach sklepów typu 7-Eleven, Lawson czy FamilyMart. Dlatego nie ma potrzeby planowania podróży w taki sposób, żeby specjalnie szukać banku i wymieniać pieniądze. Nie zabieraj ze sobą euro czy dolarów tylko po to, żeby później szukać kantoru w Japonii.To dodatkowa operacja, strata czasu i kolejna rzecz, o której trzeba pamiętać. Znacznie wygodniej jest mieć kartę, z której możesz wypłacić jeny, oraz pewną ilość gotówki na początek.
Czy warto kupić jeny jeszcze w Polsce?
Tak. Jeny można kupić w kantorach w Warszawie. Z mojego doświadczenia warto porównać kursy i przy większej kwocie zapytać o możliwość uzyskania lepszego kursu. Można też korzystać z Revoluta i wymienić wcześniej część pieniędzy na jeny. Nie ma jednak potrzeby wymieniania całego budżetu podróży w gotówce. Najwygodniej jest mieć kilka źródeł pieniędzy: trochę jenów + kartę podstawową + drugą kartę awaryjną.
Gotówka w Japonii – dlaczego nadal jest potrzebna?
To chyba największe zaskoczenie dla osoby, która jedzie do Japonii pierwszy raz. Japonia jest krajem niezwykle nowoczesnym, ale jednocześnie bardzo mocno przywiązanym do tradycji.
Możesz jednego dnia korzystać z superszybkiego Shinkansena, płacić telefonem i poruszać się po futurystycznym Tokio, a następnego dnia wejść do małej izakayi w niewielkiej miejscowości, gdzie właściciel powie Ci, że przyjmuje tylko gotówkę. I właśnie dlatego nie warto zakładać, że skoro Japonia jest technologicznie rozwinięta, to wszędzie zapłacisz kartą. Podczas naszych wyjazdów zdarzały się sytuacje, kiedy w mniejszych miejscowościach terminale były inne niż te, do których jesteśmy przyzwyczajone w Europie, albo dana forma płatności po prostu nie była akceptowana.
